Chorwacja przez lata kojarzyła się polskim turystom z Adriatykiem, kamiennymi miasteczkami, autostradami prowadzącymi na południe i kuną chorwacką w portfelu. Ten ostatni element przeszedł jednak do historii. Od 1 stycznia 2023 roku oficjalną walutą kraju jest euro, a Chorwacja należy do strefy euro. Europejski Bank Centralny podaje, że kurs wymiany został ustalony na poziomie 1 euro = 7,53450 kuny, a okres podwójnego obiegu gotówki był tylko przejściowy.
Dla turystów oznacza to prostszą podróż, mniej kalkulacji i łatwiejsze porównywanie cen z innymi krajami Europy. Nie znaczy to jednak, że temat waluta w Chorwacji można zamknąć jednym zdaniem. Warto wiedzieć, gdzie płacić kartą, kiedy mieć przy sobie gotówkę, jak nie przepłacić na przewalutowaniu i dlaczego stare kuny nie przydadzą się już podczas wakacyjnych zakupów.
Jaką walutą płaci się dziś w Chorwacji?
Oficjalna waluta w Chorwacji to euro. Chorwacja przyjęła wspólną europejską walutę 1 stycznia 2023 roku, stając się kolejnym państwem strefy euro. Potwierdza to również Komisja Europejska, wskazując, że kraj dołączył do Unii Europejskiej w 2013 roku, a euro przyjął dekadę później.
W praktyce turysta płaci więc tak samo jak w Niemczech, Austrii, Włoszech, Słowenii czy Hiszpanii. Ceny w sklepach, restauracjach, hotelach, na stacjach benzynowych i przy atrakcjach turystycznych podawane są w euro. To duże ułatwienie zwłaszcza dla osób, które jadą przez kraje strefy euro samochodem i nie chcą po drodze wymieniać kilku różnych walut.
W obiegu znajdują się standardowe banknoty euro oraz monety euro, w tym chorwackie monety z narodowymi motywami. Dla płatności nie ma to jednak znaczenia. Euro wydane w Chorwacji można wykorzystać w innych krajach strefy euro, a euro przywiezione z Polski po wcześniejszej wymianie, z Niemiec czy z Austrii działa w Chorwacji dokładnie tak samo.
Najważniejsze informacje dla podróżnych:
- w Chorwacji płaci się w euro,
- kuna chorwacka nie jest już walutą używaną w codziennych płatnościach,
- ceny w hotelach, restauracjach i sklepach są podawane w euro,
- kartą można płacić w wielu miejscach, ale gotówka nadal bywa przydatna,
- przy płatności kartą warto wybierać rozliczenie w euro, a nie w złotówkach.
Dla osób planujących wakacje hasło waluta Chorwacja oznacza dziś przede wszystkim jedno: nie trzeba szukać kun, nie trzeba przeliczać rachunku według dawnego kursu i nie trzeba martwić się, co zrobić z chorwacką resztą po powrocie.
Co stało się z kuną chorwacką po wejściu euro?
Kuna chorwacka była oficjalną walutą Chorwacji przez wiele lat, ale po wejściu euro została wycofana z codziennego obiegu. Przejście nie nastąpiło chaotycznie. Ustalono stały kurs wymiany: 1 euro odpowiadało 7,53450 kuny. Ten kurs był podstawą przeliczeń podczas wymiany waluty i prezentowania cen w okresie przejściowym.
Przez pewien czas ceny były pokazywane jednocześnie w euro i kunach, aby konsumenci mogli łatwiej kontrolować zmiany i porównywać stare kwoty z nowymi. Europejski Bank Centralny wskazuje, że podwójne oznaczanie cen obowiązywało do 31 grudnia 2023 roku. Dziś turysta w Chorwacji spotyka już przede wszystkim ceny w euro.
To ważne, bo część starszych poradników turystycznych, wpisów na forach i archiwalnych artykułów wciąż operuje kuną. Takie informacje mogą wprowadzać w błąd, szczególnie przy planowaniu budżetu. Jeżeli ktoś czyta tekst sprzed 2023 roku, powinien traktować podane tam ceny ostrożnie. Nie tylko zmieniła się waluta w Chorwacji, ale zmieniły się też realne koszty wielu usług turystycznych.
Co zrobić, jeśli ktoś ma jeszcze kuny z dawnych wakacji? Banknoty i monety nie służą już do płacenia w sklepie czy restauracji. Wymiana odbywa się według oficjalnych zasad, ale dla zwykłego turysty najważniejsza jest prosta zasada: na wyjazd do Chorwacji nie zabiera się już kun jako waluty użytkowej. Potrzebne jest euro albo karta płatnicza z korzystnym przewalutowaniem.
Zmiana waluty miała też wymiar psychologiczny. Dawniej rachunek w kunach wydawał się mniej intuicyjny dla turystów z Polski. Dziś cena kawy, obiadu, noclegu czy biletu na prom jest łatwiejsza do porównania z innymi krajami Europy. To wygodne, choć nie zawsze przyjemne dla portfela, bo kwoty w euro są od razu bardziej czytelne.
Płatność kartą czy gotówką — co bardziej opłaca się w Chorwacji?
W Chorwacji można wygodnie płacić kartą, zwłaszcza w większych miastach, hotelach, supermarketach, restauracjach, na stacjach benzynowych i w popularnych miejscowościach nad Adriatykiem. Split, Dubrownik, Zadar, Rovinj, Pula czy Zagrzeb są dobrze przygotowane na turystów, którzy nie noszą przy sobie dużej ilości gotówki.
Gotówka nadal jednak ma sens. Przydaje się na targach, w małych piekarniach, przy zakupach u lokalnych sprzedawców, w mniejszych barach, na parkingach, w prywatnych kwaterach albo podczas krótkich rejsów i lokalnych atrakcji. Im dalej od głównego turystycznego szlaku, tym bardziej warto mieć w portfelu kilka banknotów euro.
Najrozsądniejszy model to połączenie karty i gotówki. Karta daje wygodę oraz bezpieczeństwo, gotówka rozwiązuje problemy tam, gdzie terminala nie ma albo akurat nie działa.
Warto pamiętać o kilku zasadach:
- przy płatności kartą wybieraj rozliczenie w euro, jeżeli terminal pyta o walutę,
- unikaj przewalutowania oferowanego przez terminal lub bankomat, jeśli kurs jest niekorzystny,
- sprawdź przed wyjazdem opłaty swojego banku za płatności zagraniczne,
- nie wypłacaj małych kwot wielokrotnie, jeśli bank pobiera stałą prowizję,
- w sezonie miej przy sobie drobne euro na parkingi, napiwki i drobne zakupy.
Najczęstszy błąd turystów polega na automatycznym zaakceptowaniu płatności w złotówkach. Terminal może zaproponować przeliczenie kwoty na PLN, ale taki kurs bywa mniej korzystny niż rozliczenie w euro przez bank lub kartę wielowalutową. To drobiazg przy jednej kawie. Przy całych wakacjach może oznaczać zauważalną różnicę.
Dla osób, które regularnie podróżują, wygodnym rozwiązaniem jest konto walutowe w euro albo karta wielowalutowa. Wtedy temat jaką walutę zabrać do Chorwacji staje się prostszy: część środków można mieć na karcie, a część w gotówce. Bez nerwowego szukania kantoru tuż przed wyjazdem.
Ceny w Chorwacji po zmianie waluty: na co przygotować budżet?
Wejście Chorwacji do strefy euro uprościło płatności, ale nie sprawiło, że kraj stał się tani. Chorwacja od lat jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych w Europie, a ceny w miejscowościach nadmorskich wyraźnie zależą od sezonu, lokalizacji i popularności danego miejsca. Dubrownik, Hvar czy Rovinj potrafią być znacznie droższe niż mniejsze miejscowości oddalone od głównych turystycznych punktów.
Największe różnice w budżecie widać zwykle w trzech kategoriach: noclegi, jedzenie i transport. Apartament blisko plaży w sierpniu kosztuje zupełnie inaczej niż pokój rezerwowany w maju lub pod koniec września. Restauracja przy promenadzie będzie droższa niż lokal kilka ulic dalej. Parking w centrum znanego kurortu może zaskoczyć bardziej niż cena kawy.
Po zmianie waluty turyści łatwiej widzą, ile realnie kosztują wakacje. Euro nie ukrywa wydatków za mniej znanym przelicznikiem. Rachunek za kolację, bilet do parku narodowego czy przejazd autostradą jest od razu zrozumiały dla każdego, kto podróżował po Europie Zachodniej.
Przy planowaniu budżetu warto uwzględnić:
- noclegi, szczególnie jeśli wyjazd przypada na lipiec lub sierpień,
- posiłki w restauracjach i ceny napojów w lokalach przy plaży,
- paliwo oraz opłaty drogowe,
- parkingi w centrach miast i przy plażach,
- bilety do parków narodowych, muzeów i atrakcji,
- promy, taksówki wodne lub lokalne rejsy,
- drobne wydatki gotówkowe.
Nie oznacza to, że Chorwacja przestała być kierunkiem rozsądnym cenowo. Nadal można zorganizować wyjazd oszczędniej: wybierając apartament z kuchnią, podróżując poza szczytem sezonu, robiąc zakupy w marketach i omijając najbardziej zatłoczone lokale w ścisłym centrum. Trzeba jednak planować budżet realistycznie.
Najkrótsza odpowiedź na pytanie o walutę w Chorwacji brzmi: euro. Pełniejsza odpowiedź jest bardziej praktyczna: zabierz kartę z dobrym przewalutowaniem, miej przy sobie trochę gotówki, nie szukaj kun i uważnie wybieraj walutę rozliczenia przy terminalu. Dzięki temu wakacyjny budżet będzie bardziej przewidywalny, a sama podróż spokojniejsza.
